Skandal w stołecznej policji
Sztucznie pompowali statystyki, stawiali nieadekwatne zarzuty. Policjanci ze stołecznej komendy mieli fałszować sprawy żeby dostać wyższe premie.
Skandal w warszawskiej policji. Jesienią 2020 roku Biuro Spraw Wewnętrznych Policji zatrzymuje sześciu oficerów Wydziału ds. Walki z Przestępczością Samochodową Komendy Stołecznej. Czterech z nich zostaje tymczasowo aresztowanych.
Ci policjanci się niczym nie różnią od tego przysłowiowego przestępcy, który idzie i kradnie. Oni robią to samo tylko w białych kołnierzykach. A najgorsze jest to, ze w mundurze policjanta - mówi były oficer CBA
Zdaniem śledczych, policjanci mieli sztucznie „pompować” statystyki w celu otrzymania premii. Wysocy oficerowie wydziału, poza fałszowaniem statystyk mieli też dopuszczać się m.in. przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków służbowych. Podczas przeszukania u jednego z policjantów funkcjonariusze BSW mieli też znaleźć narkotyki.
K. powiedział na korytarzu policjantom, ze musi z nimi pogadać i zaczął ich namawiać do tego, żeby się przesłuchali, ze widzieli kradzież. No, ze on powiedział to juz wysoko, ze to była kradzież i musimy ustalić taką wersję, żeby były te znamiona kradzieży. Chodziło po prostu o statystykę i żeby on dobrze wypadł przed komendantem - opisuje proceder anonimowy informator
W związku zachowaniem policjantów podważone mogą być dziesiątki wyroków wydanych na złodziei samochodów. Więcej już o 19:30 w programie Państwo w Państwie w materiale Leszka Dawidowicza.