Rolnik pójdzie siedzieć za… kamienie? 14 policjantów nadzoruje prace ziemne w gminie. Absurd w Przasnyszu.

Rolnik pójdzie siedzieć za… kamienie? 14 policjantów nadzoruje prace ziemne w gminie. Absurd w Przasnyszu.

Konflikt rodziny Jabłonowskich z gminą Przasnysz rozpoczął się od pomysłu, który trudno nazwać zwyczajnym. Gmina postanowiła wybudować ogród skalny. Koszt - bagatela 90 tysięcy złotych. Miejsce - droga dojazdowa do posesji Pawła i Renaty Jabłonowskich na gminnej działce. Rolnicy gospodarujący w tym samym miejscu od kilkudziesięciu lat zaczęli toczyć coraz bardziej absurdalną walkę z lokalnymi urzędnikami o dostęp do własnej posesji.


Miało to na celu zakłócenie nam swobodnego tego dostępu do jednej działki, tam gdzie jest magazyn paszowy i do domu. Przed bramą złożono nam pewnego dnia kamienie polne – mówi Renata Jabłonowska, której głos wyraźnie drży, gdy wspomina tamte dni.

Wygląda na to, że kamienie nie trafiły tam przypadkowo. Ustawianie ich przebiegało w sposób, który wyglądał bardziej na akcję specjalną służb niż przygotowanie „ogródka”.

Kamienie były ustawiane w asyście policjantów. 14 policjantów uzbrojonych było przy ustawianiu tych kamieni – mówi Paweł Jabłonowski.

Liczba funkcjonariuszy i sposób, w jaki przeprowadzano pracę na terenie będącym de facto rolniczym podwórkiem, wydają się nieproporcjonalne w stosunku do wyobrażeń o standardowych procedurach zabezpieczenia tego typu działań.

Stanowisko gminy jest jednoznaczne: to ich działka, wykonują swoje obowiązki. Problem w tym, że na owym zleceniu nie kończą się działania na spornym terenie.

Gdy Paweł Jabłonowski koparką przesuwał kamienie, aby móc dojechać do swojego magazynu, władza gminy zareagowała stanowczo. Wójt oskarżyła go o kradzież. Ruszyło wobec niego postępowanie karne.

Pan Paweł za kradzież kamieni, które nie zostały ukradzione… Teoretycznie może być skazany na karę pozbawienia wolności i pójść do więzienia – mówi Małgorzata Ochman z Prokuratury Rejonowej w Przasnyszu.

Te słowa brzmią jak żart, ale nim nie są. Mężczyzna może rzeczywiście trafić za kratki za kamienie, które nigdy w rozumieniu prawa nie zostały skradzione.

Oprócz postępowania karnego pojawiły się donosy, kontrole, podwójny płot i szlaban na drodze. W urzędowych pismach, które dostali Jabłonowscy, pojawia się też nietypowe poczucie humoru, co jest dość niespotykane jak na oficjalną korespondencję. Urząd wymienia Smoka Wawelskiego, Czerwonego Kapturka i Misia Yogi.

Czy rodzina, która próbuje dostać się do swojego domu, stała się dla gminy wrogiem publicznym? Dlaczego 14 uzbrojonych policjantów było potrzebnych, aby ustawić kamienie? Czy mamy do czynienia z egzekwowaniem prawa czy formą uciążliwego nękania obywateli?

Paweł i Renata Jabłonowscy czekają na odpowiedzi i na to, by ktoś w gminie w końcu sformułował odpowiedź bez odwołania się do Smoka Wawelskiego.

O tym wszystkim porozmawia z gośćmi w studio Przemysław Talkowski w programie „Państwo w Państwie” w niedzielę o 19:30 na antenie Telewizji Polsat. Reportaż Agnieszki Zalewskiej.

  • Agnieszka Zalewska

    Agnieszka Zalewska

    reporterka

Oglądaj inne reportaże tego reportera

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX