Pół życia w więzieniu za czyn, którego nie popełnił? Przypadek Jarosława Sosnowskiego.

Pół życia w więzieniu za czyn, którego nie popełnił? Przypadek Jarosława Sosnowskiego.

Jarosław Sosnowski od ponad 20 lat odbywa karę więzienia za gwałt i zabójstwo Małgorzaty W. Mężczyzna konsekwentnie twierdzi, że jest niewinny, a przyznał się do zarzucanych mu czynów dopiero po trzech dniach brutalnych przesłuchań. Do dziś nie odnaleziono żadnych obciążających go śladów biologicznych ani kryminalistycznych. W specjalnym wywiadzie dla programu „Państwo w Państwie” mężczyzna opowiada o nadziei na kasację wyroku, która ma szansę wydarzyć się już niebawem.

Mężczyzna pochodzi z niewielkiej miejscowości niedaleko Konina. Ponad połowę życia spędził za kratami. 20 listopada 2004 roku pojechał ze znajomymi na dyskotekę do popularnego wówczas w okolicy klubu. Bawiły się tam setki osób. Jak twierdzi, tego wieczoru wypił dwa piwa. Jego dziewczyna opuściła to miejsce wcześniej, on został. Około drugiej w nocy wyszedł na chwilę z inną poznaną tam kobietą w okolice zagajnika. Z akt sprawy wynika, że w tym czasie Małgorzata W. już nie żyła.

Następnego dnia w tym samym zagajniku niedaleko klubu odnaleziono ciało Małgorzaty W. 26-latka była częściowo rozebrana, z licznymi obrażeniami. Zabezpieczono wyraźne ślady obuwia na śniegu. Na miejscu nie znaleziono jednak DNA Jarosława Sosnowskiego, jego odcisków palców, śladów butów ani śladów zapachowych.

Jedynym świadkiem, który miał widzieć Sosnowskiego rozmawiającego z ofiarą, był Szymon Z. Dziś twierdzi, iż nie potwierdziłby, że widział ich razem wychodzących z klubu.

– Ja nie umiem za bardzo czytać, mam 37 lat, nie umiem, tak przejrzałem i podpisałem – mówi.

Jarosława Sosnowskiego obciążyły także zeznania szatniarza, który zapamiętał, że mężczyzna odebrał kurtkę z numerkiem należącym do Małgorzaty W. Na samym numerku nie odnaleziono jednak jego odcisków palców.

Kilka godzin po odnalezieniu zwłok Sosnowski został zatrzymany. Przesłuchiwano go trzy dni. Zdjęcia wykonane po czynnościach wskazują, że na jego ciele znajdowały się liczne siniaki. W tym czasie przyznał się do gwałtu i zabójstwa.

- Byłem kopany po kręgosłupie, byłem zrzucany z krzesełka, leżałem pod kaloryferem skulony jak pies – mówi Jarosław Sosnowski.

Sprawa ewentualnego znęcania się funkcjonariuszy uległa jednak przedawnieniu.

- Ja myślę, że doszło do tortur – komentuje senator RP, Grzegorz Fedorowicz.

Podczas wizji lokalnej Sosnowski początkowo wskazał miejsce inne niż to, w którym faktycznie znaleziono ciało. Dopiero po sugestii prokuratora przeniesiono czynności głębiej w zagajnik. Mężczyzna opisał przebieg zdarzeń, jednak – jak twierdzi – był prowadzony przez funkcjonariuszy.

Istotne wątpliwości budzi także sposób doprowadzenia ofiary do śmierci. Sosnowski miał zeznać, że udusił kobietę naciskając na klatkę piersiową. Tymczasem sekcja zwłok wykazała zgon na skutek ucisku rąk na szyję. Na bieliźnie ofiary znaleziono włosy należące do innej, niezidentyfikowanej osoby.

W marcu 2005 roku sąd skazał Jarosława Sosnowskiego na 25 lat więzienia. Rok później wyrok podtrzymał sąd apelacyjny. Mimo upływu lat skazany nie zmienił swojego stanowiska.

Niedługo w sprawie może nastąpić przełom. Rzecznik Praw Obywatelskich złożył wniosek o kasację wyroku. 19 marca sprawą zajmie się Sąd Najwyższy. Jak wskazują bliscy i pełnomocnicy Jarosława Sosnowskiego istnieje realna szansa na podważenie prawomocnego wyroku.

- Nie poddam się nigdy w tej sprawie. Będę cały czas dążył do tego aby Jarka uniewinnić – mówi Grzegorz Fedorowicz, senator RP, który jest zaangażowany w sprawę.

W studio o godz. 19:30 Przemysław Talkowski wraz zaproszonymi gośćmi porozmawia o wszystkich okolicznościach tej głośnej sprawy. Reportaż Rafała Zalewskiego.

  • Przemysław Talkowski

    Przemysław Talkowski

    prowadzący

Oglądaj inne reportaże tego reportera

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX