Epidemia przemocy

Izolacja związana z pandemią koronawirusa spowodowała wzrost liczby przypadków przemocy domowej. Rząd wprowadził nowe przepisy w tej sprawie, jednak zdaniem ofiar, mogą być one niewystarczające.

 

Krzyki, wyzwiska, przemoc fizyczna... Niestety, w wielu polskich domach to codzienność. W rozmowach z naszą reporterką kilka kobiet zdecydowało się opowiedzieć o dramacie, który rozgrywa się za zamkniętymi drzwiami ich domów. Choć każda z tych historii jest inna, to łączy je jedno- bezradność państwa, które nie jest w stanie skutecznie pomóc ofiarom.

 

Proszę zapytać ile razy była u mnie policja. Policja raz, opieka społeczna ani razu. To państwo nic nie robi, nie wspiera kobiet, bagatelizuje ich słowa. To daje bardzo jasne przyzwolenie, żeby tej przemocy było więcej – opowiada pani Ewa, która od ponad 10 lat jest ofiarą przemocy ze strony, byłego już, męża.

 

Przemoc domowa, to nie tylko bicie. Równie dużym problemem jest przemoc ekonomiczna, czy psychiczna. Tę jednak dużo trudniej udowodnić, gdyż nie zostawia widocznych śladów. A że zazwyczaj dochodzi do niej bez świadków, często zeznania ofiar nie są uznawane za wiarygodne.

 

Najgorsze rzeczy działy się w nocy, kiedy dzieci spały. Kiedy nie miałam jak tego powiedzieć komuś bliskiemu, gdy nie miałam gdzie szukać pomocy. Mój mąż powoli zawładnął moją osobowością, stosował coraz to gorsze środki, ale bardzo powoli. Ja się do tego przyzwyczajałam, na przykład do obelg – opowiada pani Karolina, której mąż został skazany za stosowanie przemocy domowej, jednak wciąż nie siedzi w więzieniu.

 

Rzecznik Praw Obywatelskich odebrał wiele alarmujących sygnałów dotyczących konsekwencji izolacji i kwarantanny podczas epidemii koronawirusa dla poczucia bezpieczeństwa osób zagrożonych przemocą domową. Potwierdzają one gwałtowny wzrost liczby zgłoszeń przypadków przemocy domowej.

 

Mąż chodził do pracy, to nie było go to 10 godzin. W najgorszych to mnie pocieszało, że wstanę rano i będę miała te 10 godzin oddechu. Teraz tego oddechu nie mam... Dodatkowo mąż jest zestresowany, bo ostatnio dostał obniżkę pensji i wyładowuje to wszystko na mnie – opowiada jedna z poszkodowanych kobiet

 

30 kwietnia 2020 roku sejm uchwalił przygotowaną w Ministerstwie Sprawiedliwości ustawę antyprzemocową, dzięki której sprawcy przemocy domowej będą natychmiast izolowani od swych ofiar. Wszystkie kluby parlamentarne poparły nowe przepisy. Ministerstwo Sprawiedliwości nazywa ustawę mianem rewolucyjnej. Ma wejść życie pod koniec tego roku, do tego czasu będą obowiązywać jednak dotychczasowe przepisy.

 

To co mogliśmy zrobić, to stworzenie przepisów, które są rewolucyjne, które chronią lepiej ofiarę przemocy, chociażby w taki sposób, że ten sprawca może być od razu zabrany z rodziny i to jest bardzo ważne rozwiązanie – tłumaczy Agnieszka Borowska z Ministerstwa Sprawiedliwości

 

Ofiary nie wierzą, że ustawa antyprzemocowa coś zmieni. Twierdzą, że skoro dotychczasowe przepisy nie są odpowiednio wykorzystywane, to nowe również pozostaną tylko pustym zapisem. Więcej już o 19:30 w materiale Magdaleny Gębickiej.

 

 

  • Magdalena Gębicka

    Magdalena Gębicka

    reporterka, sekretarz redakcji

Oglądaj inne reportaże tego reportera

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX